Unia ponownie pokazała charakter

Trzy wyjazdy z rzędu i dziewięć punktów. Dzięki zdyscyplinowanej oraz mądrej grze w Pobiedziskach z tamtejszym Huraganem Unici wygrali 2:1 i zaliczyli bardzo dobrą wyjazdową serię.

Od samego rozpoczęcia zawodów obie drużyny były bardzo zaangażowane w grę i chciały pierwsze zdobyć bramkę. Trwała swoista wymiana ciosów, choć te groźniejsze wyprowadzali podopieczni Tomasza Bekasa. W 23. minucie groźnie uderzył Jakub Czapliński, sześć minut później okazję z rzutu rożnego miał Radosław Barabasz.

Pierwsza bramka padła jednak dopiero w 32. minucie. Wówczas Mikołaj Rakowski biegnący środkiem boiska zagrał ładną, miękką piłkę do swojego imiennika Panowicza, a ten strzałem z powietrza ustrzelił pięknego gola.

Niespełna dziesięć minut później było 2:0. Po stałym fragmencie gry dla Unii zrobiło się zamieszanie w polu karnym Huraganu i do piłki doszedł Panowicz. Obrócił się przodem do bramki i oddał strzał, który jednak bramkarz gospodarzy zdołał wybronić. Niemniej golkiper zrobił to na tyle niefortunnie, że futbolówka wpadła pod nogi Filipa Sobonia, który poprawił kolegę i wpisał się na listę strzelców.

Po zmianie stron również obie drużyny próbowały znaleźć drogę do bramki rywala, ale przez długi czas czyniły to nieskutecznie. Dopiero w 73. minucie po dośrodkowaniu kolegi bramkę kontaktową dla Huraganu zdobył Maciej Jakubek. To trafienie dodało czerwono-czarnym motywacji, by powalczyć w tym spotkaniu o remis.

Im bliżej było ostatniego gwizdka tym bardziej Huragan spychał Unię do obrony. Zaczęło się robić nerwowo, swarzędzanie masowo łapali żółte kartki, ostatecznie jednak udało im się utrzymać jednobramkowe prowadzenie do końca.

Huragan Pobiedziska – Unia Swarzędz 1:2 (0:2)

Bramki: Maciej Jakubek (73′) – Mikołaj Panowicz (32′), Filip Soboń (41′).

Skład Unii: Dominik Nowicki – Jakub Czapliński, Radosław Barabasz, Filip Soboń, Patryk Pawłowski – Jan Paczyński (68′ Adrian Chopcia), Wojciech Antczak (46′ Marek Nyćkowiak), Hubert Kisiel, Mikołaj Rakowski (78′ Tomasz Neumann), Witold Walkowiak – Mikołaj Panowicz.

Czerwona kartka: Tomasz Bekas (pierwszy trener Unii, za dwie żółte).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.