Przejdź do treści

Podział punktów z Victorią

Mimo że nikt jeszcze w tym sezonie nie pokonał podopiecznych Patryka Kniata na własnym stadionie, to pierwszej drużynie udało się wywieźć ze Swarzędza punkty. Victoria Września zremisowała z Unią 2:2.

Od pierwszego gwizdka SKS starał się prowadzić grę, a piłkarze Czesława Jakołcewicza swoich szans upatrywali w kontratakach. W pierwszej połowie drugi z wymienionych sposobów okazał się skuteczniejszy. Po nieznacznym błędzie defensywy gospodarzy w 24. minucie Victoria wyszła na prowadzenie, którego do przerwy już nie oddała.

Po zmianie stron trener Kniat dokonał rotacji w składzie. Na boisku pojawili się Marcin Nowicki i Krzysztof Stępiński, którzy zastąpili Jakuba Dohnala i Piotra Babuszkiewicza. Korekty personalne oraz zmian ustawienia pozytywnie wpłynęły na zespół, który zaczął odważnie nacierać na bramkę rywali.

Po sześciu minutach od powrotu piłkarzy na plac gry było już 1:1. Zagranie Mateusza Świergiela wykorzystał wprowadzony chwilę wcześniej Krzysztof Stępiński. Drugiego gola, w 54. minucie, dla Unii również strzelił – po solowej akcji –  „Stępina”.

Z prowadzenia swarzędzanie nie cieszyli się zbyt długo, bowiem po upływie trzech minut ponownie mieliśmy rezultat remisowy. Jeden z futbolistów drużyny gości wykorzystał chaos, który zapanował po rzucie wolnym nieopodal bramki Unii i umieścił piłkę w siatce.

Oba zespoły nie odpuszczały, chcąc zgarnąć komplet punktów. Bliski przechylenia szali na korzyść „Dumy Swarzędza” był Marcin Nowicki. Niestety jego wejście z futbolówką w pole karne nie zakończyło się bramką. Dogodną sytuację w samej końcówce miał również klub z Wrześni, ale Unię przed porażką uchroniła doskonała interwencja Andrzeja Budnika.

Unia Swarzędz – Victoria Września 2:2 (0:1)

Bramki dla Unii: Krzysztof Stępiński (51′, 54′).

Skład Unii: Andrzej Budnik – Patryk Pawłowski, Jakub Dohnal (46′ Marcin Nowicki), Tomasz Neumann, Paweł Koralewski – Filip Soboń, Mateusz Świergiel, Wojciech Antczak, Piotr Babuszkiewicz (46′ Krzysztof Stępiński) – Marcin Łażewski, Krystian Antczak.

Jan Piechota

fot. Marcin Rajczak

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.