Przejdź do treści

Unia świetna, ale druga

„Duma Swarzędza” budzi grozę na IV-ligowych boiskach. Najstarszy klub w mieście po rundzie jesiennej zajmuje 2. miejsce w tabeli.

Do bieżących rozgrywek na ul. Św. Marcina 1 przystępowano z dużym optymizmem. Wszyscy pamiętali bowiem jeszcze bardzo pomyślną rywalizację z poprzedniego sezonu. Wówczas „niebiesko-biali” najpierw w rundzie jesiennej zajęli 10. miejsce w IV-ligowej stawce, aby później wiosną wywalczyć trzecią lokatę w tabeli.

Do pozytywnego nastawienia skłaniały też sprawy personalne. Poza Markiem Gołebmowskim z drużyny nie odeszła żadna z gwiazd zespołu. Co więcej piłkarze przebywający dotychczas w Swarzędzu na wypożyczeniu stali się zawodnikami SKS-u. Mowa tu o Jakubie Marzyńskim (wcześniej Górnik Konin), Danielu Brylewskim, Patryku Pawłowskim oraz Patryku Piasku (wszyscy trzej – Warta Poznań). Dodatkowo swarzędzką ekipę wzmocnili nowi futboliści: Przemysław Halasz (z GKS-u Dopiewo), Kacper Sztuba (wrócił z wypożyczenia z Lecha Poznań), Marek Olejnik i Piotr Babuszkiewicz (obaj z zespołu juniorów starszych Unii).

Ambitne nastroje przed początkiem bieżących zmagań studził jednak sam trener Jakub Ostrowski.  Pytany o cel na nachodzący sezon, odpowiadał dyplomatycznie „Zależy nam na tym, żeby w sposób prawidłowy przygotowywać się do każdego kolejnego meczu”. Jedynym problem, z jakim „Duma Swarzędza” musiała sobie poradzić, był brak własnego obiektu przez pierwszy miesiąc rozgrywek. Trawa na Stadionie Miejskim potrzebowała bowiem czasu, by w pełni się zakorzenić.

Już po pierwszej kolejce zawodnicy Unii musieli wziąć zimny prysznic. W inauguracyjnym spotkaniu ulegli na wyjeździe beniaminkowi – Orłom Pniewy 0:3. Na szczęście kąpiel zadziałała na swarzędzan otrzeźwiająco. W drugiej serii gier pokonali w Łobżenicy, tamtejszą Pogoń 4:1. Ogólnie z pięciu pierwszych batalii na obcym terenie udało się wywieźć 9 z 15 możliwych punktów do zdobycia. Taki wynik uznano za dobry prognostyk przed kolejnymi tygodniami ligowej rywalizacji.

W szóstej kolejce Unia rozegrała spotkanie ze Spartą Oborniki. Nie był to jednak zwykły mecz, tego dnia został otwarty po modernizacji Stadion Miejski im. Mariana Zaporowskiego. Niemal 400 widzów na czele z Burmistrzem Swarzędza – Marianem Szkudlarkiem i Prezesem Wielkopolskiego Związku Piłki – Pawłem Wojtalą mogło oglądać udany powrót seniorów SKS-u do swojej twierdzy po ponad sezonie przerwy. „Niebiesko-biali” pokonali Spartę 2:0.

Później piłkarze Jakuba Ostrowskiego bardzo dobre mecze co jakiś czas przeplatali słabszymi. Po wygranym spotkaniu z GLKS Wysoka 5:0 w dwunastej serii gier szkoleniowiec Unii powiedział: „Wskoczyliśmy na właściwe tory, dodajemy gazu i chcemy grać coraz lepiej”. Miał wówczas na myśli także widowisko z poprzedniego tygodnia, czyli pierwszej soboty października, w której Unici zmiażdzyli u siebie Grom Plewiska 4:0.

Dziesiąty miesiąc roku w sezonie 2017/18 był jednym z najlepszych październików w historii klubu. Swarzędzanie wygrali w nim cztery z czterech spotkań do rozegrania, strzelając 15 goli i nie tracąc przy tym żadnego.  W trzech grudniowych seriach gier „Duma Swarzędza” dorzuciła kolejne siedem oczek do swojej puli. W sumie więc udało się uzbierać 35 punktów w 17 kolejkach. Taki wynik dał seniorskiej drużynie Unii wicemistrza jesieni.

Czy jest więc szansa powalczyć o mistrzostwo IV ligi? Teoretycznie tak, jednak obecny lider rozgrywek Mieszko Gniezno nie przegrał i nie zremisował jeszcze żadnego spotkania. Oznacza to, że ma 51 oczek na koncie, czyli o 16 więcej od klubu z ul. Św. Marcina 1. Dogonienie Mieszka wydaje się misją z rodzaju tych niemożliwych do spełnienia. Niemniej Unici dowiedili ostatnio, że akurat takie zadania to ich specjalność.

Tekst pojawił się także w grudniowym numerze „Informatora Swarzędzkiego” (12/2017), który można przeczytać TUTAJ.

Jan Piechota

fot. Szymon Kawecki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.