Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić

Znane piłkarskie powiedzenie najlepiej oddaje, to co działo się w batalii pomiędzy Unią a Obrą Kościan. W ostatnim domowym spotkaniu w tym roku podopieczni Patryka Kniata przegrali 0:1.

W pierwszej odsłonie Unici byli stroną przeważającą co objawiało się w wielu sytuacjach. Pierwszą okazję miał Marcin Nowicki, którego strzał minął słupek o centymetry.

Następnie bliski wpisania się na listę strzelców był Mateusz Świergiel. Kapitan zespołu gospodarzy po podaniu Pawła Koralewskiego uderzył groźnie z powietrza, Daniel Tomczak stojący w bramce Obry zdołał jednak wybić futbolówkę.

Przed przerwą Nowicki jeszcze dwukrotnie zagroził bramce rywali. Niestety w obu przypadkach “Nowikowi” brakowało szczęścia. Warto odnotować, że goście nie dali się całkowicie stłamsić. Podczas pierwszej połowy dwa razy  zmusili Andrzeja Budnika do bramkarskich interwencji.

W 10. minucie Maciej Przewłocki dopadł do piłki w polu karnym i uderzył wprost w golkipera Unii. Natomiast siedemnaście minut później Kacper Borowiak po jednym z dośrodkowań skierował głową futbolówkę w stronę bramki “Dumy Swarzędza”. Budnik był jednak na posterunku.

Po zmianie stron przewaga SKS-u zaczęła topnieć. Co prawda w 57. i 64. minucie Krystian Antczak miał doskonałe sytuacje, ale żadnej z nich nie wykorzystał.

Punkt kulminacyjny spotkania miał miejsce w 78. minucie. Wtedy sędzia – mimo kontrowersji – odgwizdał rzut wolny w okolicach dwudziestego piątego metra od kasty Unii. Stały fragment wykonał wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Krystian Łukaszyk. Zawodnik Obry oddał mocny strzał i piłka po jednym koźle zatrzepotała w siatce.

Utrata bramki zmotywowała swarzędzan do jeszcze większej walki. Niestety skończyło się jedynie na chęciach i Obra wygrała 1:0. Była to pierwsza w tym sezonie porażka podopiecznych Patryka Kniata u siebie.

Unia Swarzędz – Obra Kościan 0:1 (0:0)

Bramki: Krystian Łukaszyk (79′).

Skład Unii: Andrzej Budnik – Mikołaj Kistowski, Jakub Dohnal (82′ Piotr Babuszkiewicz), Filip Soboń – Patryk Pawłowski, Tomasz Węcławek, Paweł Koralewski, Krystian Antczak, Mateusz Świergiel – Krzysztof Stępiński (69′ Dominik Nowacki), Marcin Nowicki.

Widzów: 130.

Jan Piechota

fot. Mateusz Buliński